czwartek, 5 kwietnia 2018

Beauty Big Bang - Thermal Nail Polish 014

Cześć :)

Zapraszam na recenzję lakieru termicznego nr 014 (J6428TM-2C) od Beauty Big Bang.




Powiem Wam, że czasem jestem jakaś dziwna. Jak coś jest w danym momencie modne, to ja uparcie twierdzę, że mnie to nie kręci i nie będę tego kupować. A jak powoli przestaje być hitem, to nagle zaczynam się łamać i stwierdzam, że chyba jednak mi się to podoba ;)

Tak też było w przypadku lakierów termicznych. Długo się przed nimi broniłam i wydawało mi się, że zupełnie ich nie potrzebuję i nie są wcale takie fajne. 

Aż przetestowałam mój pierwszy lakier tego typu ( 👉mój pierwszy lakier termiczny👈 ) i przepadłam.  Teraz mam w swojej kolekcji już 5szt. takich lakierów, więc spodziewajcie się w najbliższym czasie sporo termicznych recenzji :D

Dziś bohaterem jest 👉Royal Blue Thermal Nail Polish J6428TM-2C👈 czyli lakier termiczny nr 014.




Lakier przychodzi do nas zapakowany w kartonik, dzięki czemu ma dodatkową ochronę podczas podróży, a jednocześnie znajdziemy na tym kartoniku różne potrzebne informacje jak np skład lakieru.




Sam lakier zamknięty jest w grubiutkiej, walcowatej buteleczce o pojemności 9ml.

Konsystencja jest świetna! Wierzcie mi, że po pomalowaniu nie robiłam żadnych poprawek przy skórkach. Lakier idealnie się rozprowadzał, nie rozlewał się, nie bąblował, nie smużył, ekspresowo wysychał i do tego miał super krycie. Po pierwszej warstwie nawet zastanawiałam się czy jest sens dawać drugą (ostatecznie dałam 2, ale tylko dlatego, żeby mieć 200% pewności, że na zdjęciach nie będzie żadnych prześwitów ani nic) :)

Jedyne do czego można się przyczepić, to nieciekawy zapach :/

Jeśli chodzi o kolor, to oczywiście w zależności od temperatury możemy mieć różne barwy.

Jak jest zimno lakier ma odcień ciemnego fioletu/granatu. Niby na stronie piszą o nim "royal blue", ale dla mnie to jednak bardziej ciemny fiolet z granatowymi nutami niż czysty granat.  Ale nazwa nazwą - kolor jest na prawdę śliczny.




Gdy paznokcie są bardzo ciepłe, to lakier zmienia całkowicie swą barwę na jaśniutki fiolet. 




No ale sam kolor (mimo, ze zmienny) pewnie nie robiłby takiego wrażenia, gdyby nie drobne granatowe i fioletowe drobiny, które pływają w lakierze i powodują, że wygląda on na prawdę niezwykle (a jednocześnie podczas zmywania są oporne i trzeba poświęcić na ich zmycie nieco więcej czasu i wacików).

Acha, zapomniałam jeszcze dodać, że lakier sam z siebie wysycha na mat, a u mnie widzicie go pokrytego warstwą topu nabłyszczającego. Moim zdaniem w wersji błyszczącej wygląda dużo atrakcyjniej ;)




I jeszcze jedno - zdobienie nosiłam aż 7 dni i zmyłam je jedynie dlatego, że mi się znudziło. Serio - oprócz leciuteńko wytartych końcówek lakier wyglądał jak zaraz po pomalowaniu! Extra trwałość!

Dla ciekawskich wrzuciłam na moim Instagramie krótkometrażowy filmik gdzie możecie na żywo zobaczyć jak zmieniają się kolory: 👉Instagram - filmik👈

Jeśli jesteście nim zainteresowane, możecie go kupić w sklepie 👉Beauty Big Bang👈. Aktualnie kosztuje 17,07 zł (na stronie wyświetlają się ceny w wielu walutach - m.in. w PLN). 
Wysyłka jest darmowa, a robiąc zakupy i używając mojego kodu MALG10 dostaniecie 10% upustu na całe zakupy! Baner przeniesie Was na stronę sklepu:







Dziś o zdobieniu dużo pisać nie będę, bo jest ono dosłownie symboliczne.

Do paska negative space (tasiemka 3mm) dodałam bowiem kilka srebrnych trójkątnych ćwieków oraz 2 srebrne paseczki (tasiemka  1mm) zmalowane srebrnym lakierem Sinsay - 09X Light Grey




Całość, tak jak pisałam wcześniej, pokryłam topem nabłyszczającym (Glisten&Glow - HK Girl). 




Lista wszystkich użytych produktów:
- Beauty Big Bang - Thermal 014 (J6428TM-2C) (termiczny),
Sinsay - 09X Light Grey (srebrny),
- Glisten&Glow - HK Girl (top),
- Born Pretty Store - #16681 i #35415 (srebrne ćwieki),
- tasiemki do zdobień - 1mm i 3mm.






Lubicie lakiery termiczne ? 


Do usłyszenia!

Nail Crazinesss

18 komentarzy:

  1. Widzialam filmik na insta i mega mi sie podoba ten efekt. Ja mam chyba dw hybrydowe lakiery termiczne i moze uzyje je w następnym mani;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przepadłam! Bardzo spodobały mi się lakiery termiczne :)

      Usuń
  2. Wygląda pięknie! Ja kiedyś tak miałam z lakierami holo - nie, nie będę jak inni, aż kupiłam jeden i przepadłam ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, czyli znasz ten "ból" :D Swoją drogą jak można nie kochać holo ? :-)

      Usuń
  3. Bardzo ładne zdobienie! Lakiery termiczne są super, ma się kilka zdobień w jednym :D
    Co do 'mody' na coś, to ja tak miałam z hybrydami - teraz już się nie bronię jak coś jest modne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację - to takie lakiery 2w1 ;) Ja póki co przed hybrydami się bronię :) Lakiery tradycyjne mi w 100% wystarczają, więc nawet mnie nie kusi :)

      Usuń
    2. Też nie noszę hybryd, mamie je tylko nakładam :)

      Usuń
    3. No to przybijam "niehybrydową" piątkę :)

      Usuń
  4. Bardzo ładny ;)ostatnio też mnie coś na termiczne lakiery bierze i ciągle wybieram je do recenzji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to samo. Choć w BBB wybrałam sobie jeden a dostałam ... 3 ;)

      Usuń
  5. Jeszcze nigdy nie miałam lakieru termicznego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może pora to zmienić ? Nawet dla wypróbowania i przekonania się czy Ci się ten efekt podoba czy nie ;)

      Usuń
  6. The manicure is sooo pretty! I love the colour shift of this thermal polish, I adore blue and purple :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I like blue and purple colors too, so it's a perfect nail polish for me :D

      Usuń