środa, 14 lutego 2018

Walentynki w kolorze bordo

Część kochane :)

Mam dziś dla Was na prawdę proste i bardzo szybkie zdobienie Walentynkowe. Coś dla tych dziewczyn, które do ostatniej chwili nie miały czasu nic zmalować przed randką.  




Zmalowanie całości zajmuje dosłownie kilka chwil i nie wymaga prawie żadnych zdolności. 




Wiadomo, że kolorem Walentynek jest czerwień. Ale przecież nie koniecznie musi to być jasny, strażacki czerwony.

Ja dziś postawiłam na ciemniejszą, bardziej tajemniczą jego wersję.




A mówię tu o niepozornym maluszku Golden Rose (wow!) - 65.

Miniaturowa buteleczka (6ml)  kosztuje  zawrotne 3,90 zł ;) Kolor nakrętki jest taki sam jak kolor lakieru.




No właśnie: kolor! Jest to bardzo ciemne bordo, które momentami wydaje się być prawie brązowe.  W leciutko żelkowej bazie pływają dodatkowo drobiny w kolorze ciemnej czerwieni,  złota i nawet fioletu (choć te fioletowe są widoczne jedynie czasami).  Niech tylko ta moja wzmianka o żelku Was nie wystraszy - lakier świetnie kryje! Ja potrzebowałam dwóch warstw, ale podejrzewam, że osoby mające krótkie paznokcie dałyby radę nawet z 1 grubszą.




Lakier ma fajną konsystencję (z tych "w sam raz"), nie barwi skórek, nie bąbluje i po wyschnięciu ładnie błyszczy. 

Niestety czas wysychania jest troszkę jak dla mnie za długi. Pomalowałam paznokcie wieczorem i wydawało mi się, że są już super suche. A rano oczywiście obudziłam się z pościelowymi odgniotkami.  Na zdjęciach więc widzicie paznokcie pokryte warstwą topu Glisten&Glow HK Girl, który ładnie mi te odgniotki wyrównał :)




Na tej bordowej bazie postanowiłam "zmalować" coś Walentynkowego.

Wzięłam więc płynny lateks i namalowałam nim na paznokciu serdecznym serduszko. Jeśli nie macie wprawy w ręcznym malowaniu nic się nie przejmujcie - jak serduszko wyjdzie koślawe, to spokojnie można je ściągnąć i namalować jeszcze raz bez szkody dla lakieru bazowego!




Gdy lateks był już suchy wzięłam złoty lakier (Golden Rose (Paris) 78 ),  pomalowałam nim kawałek gąbeczki i "potycałam" nią paznokieć. Gdy byłam już zadowolona z efektu, pęsetą delikatnie chwyciłam lateksowe serduszko i je ściągnęłam.




Na najmniejszym paznokciu przykleiłam złotego ćwieka, którego dodatkowo pacnęłam złotym lakierem, aby kolorystycznie komponował się z resztą.




I już! Prawda, że łatwe i szybkie? Całość spokojnie zajmie Wam na tyle mało czasu, iż nie ma obawy, że spóźnicie się na spotkanie z ukochanym :)




Na koniec oczywiście wszystkie użyte produkty:
Golden Rose (wow!) - 65 (bordo),
Golden Rose (Paris) 78 (złoty),
- Born Pretty Store - #40318 (lateks),
- złote okrągłe ćwieki,
Glisten&Glow HK Girl (top).






Oczywiście pochwalcie się co macie na swoich pazurkach! Jestem bardzo ciekawa czy królują czerwienie i serduszka czy może jesteście odporne na Walentynkowy szał i macie coś zupełnie innego ? 



Do usłyszenia!

Nail Crazinesss

34 komentarze:

  1. Ciekawe zdobienie :) Co ja mam na swoich paznokciach? Detoks hybrydowy czyli goło i wesoło :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro goło i wesoło, to też w klimacie Walentynek :D hihihi

      Usuń
  2. Lubię takie ciemne lakiery z drobinkami :) Całość bardzo przyjemna :) Ja połamałam paznokcie, więc mam tylko transparentną bazę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. piękne to bordo! całość bardzo do siebie pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Lubię połączenie bordo + złoto. Wydaje mi się takie ... królewskie ;)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. GR potrafi czasem zaskoczyć jakimś niepozornym maluszkiem :)

      Usuń
  5. Piękne zdobienie :) Mi niestety nie służą lakiery GR.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, ciekawe dlaczego. Ja nigdy nie miałam żadnych problemów z GR.

      Usuń
  6. przepiękny odcień lakieru, no i te drobinki <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Bez drobinek to nie byłoby to samo :)

      Usuń
  7. Ale piękny błyskotek! Złoto jest dla niego idealnym duetem kochana <3 No i super pomysł z tym malutkim serduszkiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję ;) Nie chciałam, aby całość była przesłodzona i przedobrzona ;)

      Usuń
  8. Świetny pomysł na mani! :D Uwielbiam ten lakier od GR. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. I am not a big fan of Valentine themed nails but this one I would definitely would were because it looks subtle and even elegant!

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajny kolorek, zdobienie ciekawe - w sumie nigdy nie używałam w ten sposób lateksowej taśmy....może kiedyś :P Ja w Walentynki nosiłam czerwone pazurki z koronką, pewnie niedługo pokażę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To był mój pierwszy raz z lateksem użytym w ten sposób. Gdzieś kiedyś podpatrzyłam tę metodę na necie i tak czekała na przetestowanie aż do teraz ;) Na pewno miałaś piękną koronkę - już czekam z niecierpliwością na wpis ;)

      Usuń
  11. The base colour is really amazing and this is a beautiful Valentine's Day manicure, beautiful combination of colours too! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you. Sometimes GR can suprise with a beautiful, unique shade ;)

      Usuń
  12. Piękny jest ten lakier bazowy, mam coś podobnego z Manhattanu i Orly :D W Walentynki miałam na paznokciach serca :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli serduszkowo tak jak i ja - fajnie ;)

      Usuń
  13. Strażacki czerwony, haha bardzo mnie to rozbawiło :D śliczne <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze tak nazywam odcień wściekłej, intensywnej czerwieni :) Takie skojarzenie :)

      Usuń