Cześć :)
Zapraszam na kolejny wpis z Kolorowego cyklu !
Pod ostatnim niebieskim postem pojawiły się głosy na 3 kolory. Ponieważ nie było żadnej przewagi liczebnej, to postanowiłam, tym razem, wybrać ten kolor, który pojawił się w komentarzu jako pierwszy. A jako pierwsza podała swoją propozycję Jagodowa i w ten oto sposób podziwiać dziś możecie purpurę.
No dobra, purpura to może nieco naciągane słowo w tym przypadku. Bardziej jest to chyba po prostu ciemny fiolet. Ale jest tak śliczny, że mam nadzieję, że wybaczycie mi to lekkie naciągnięcie :D
A mowa tu o lakierze rosyjskiej firmy Masura o nazwie 1176 Clary Sage.
Nie raz pokazywałam już Wam lakiery tej firmy i za każdym razem zachwycam się nimi tak samo.
Lakiery są dopracowane w każdym szczególe: od buteleczki i matowo-satynowej nakrętki, którą trzyma się b. wygodnie, poprzez fajnie docięty zgrabny pędzelek aż po kolory, które są oryginalne i, co tu dużo mówić, po prostu piękne :)
Clary Sage idealnie pokrył płytkę po 2 warstwach. Ale zdradzę Wam, że malowałam go na 2 razy - jeden wieczór - 1 warstwa a dopiero na następny dzień 2-ga warstwa. I wiecie co? Jak chodziłam cały dzień z 1 warstwą zupełnie nie rzucało się to w oczy. Oczywiście warto dodać drugą, żeby nie mieć małych prześwitów i żeby kolor był bardziej nasycony, ale jak ktoś ma krótkie paznokcie i brak czasu na malowanie, to nawet 1 warstwa może starczyć :)
Czas schnięcia jest bardzo przyzwoity. Do tego lakier ładnie błyszczy sam z siebie (u mnie na zdjęciach nie ma żadnego topu!).
Kolor, to właśnie taki fiolet, który zaliczyłabym raczej do tych ciemniejszych odcieni. Wypakowany jest holograficznymi drobinami, więc w słońcu można się na niego gapić i gapić i gapić ...
Ja jestem zdecydowanie na tak! A Wy ?
Pamiętajcie o głosowaniu na kolor, który chcecie u mnie zobaczyć następnym razem . Zostały Wam do wyboru takie kolory jak:
- KORALOWY,
- CZERWONY,
- GRANATOWY,
- ZIELONY,
- BRĄZOWY,
- CZARNY.
Koniecznie piszcie swoje propozycje kolorów w komentarzach.
Ciekawe na co zagłosujecie tym razem :)
Do usłyszenia!
Nail Crazinesss
Pięknie wygląda! :)
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńPierwszy raz widzę, że zmieniłaś tu logo na blogu :o :D Chyba mam refleks szachisty? :P
OdpowiedzUsuńPiękny ten fiolet <3 i błysk ma niezły bez topu. A głos oddaję na czerwony ;)
Hihi, jakieś 2 miesiące temu :)
UsuńI love this polish, it's super cute :)
OdpowiedzUsuńAnd it looks absolutelly incredible in the sun 😍
Usuńale śliczności! rzadko noszę fiolety, ale malowałabym! pięknie się mieni ;) a co do następnego koloru, to wciąż skłaniam się ku koralowi lub czerwieni, tak na jesień ;)
OdpowiedzUsuńMoże takie kolory przekonają Cię do noszenia fioletu :) Oho, widzę, że coraz więcej chętnych na czerwień ;D
UsuńThis is a real purple beauty, adorable! :-)
OdpowiedzUsuńI love it too!
UsuńJak tu nie być na tak? Piękny jest 😍 Masura ostatnio wkrada się do grona moich ulubionych marek na równi z El Corazon 😃 Uwielbiam je.
OdpowiedzUsuńTeż mega polubiłam tę firmę i ilekroć robię zakupy na Hynotic (choć b. rzadko), to jakaś Masura obowiązkowo ląduje w koszyku ;)
UsuńPiękny kolor! Bardzo lubię lakiery tej firmy, jeszcze chyba przy żadnym nie miałam problemów z kryciem :)
OdpowiedzUsuńGłosuję na granat (o ile jeszcze można, bo nadrabiam zaległości ;) ).
Też nie miałam nigdy problemów z żadnym z lakierów od Masury :-)
Usuń