poniedziałek, 28 sierpnia 2017

Colour Alike - 643 Felicidade

Cześć :)

Dziś mam dla Was lakier, który skradnie serce niejednej wielbicielce czerwieni (ale nie tylko).




Pierwotnie chciałam napisać, że lakier jest z najnowszej kolekcji Colour Alike, ale minęłabym się z prawdą, bo Colorowo wypuściło w międzyczasie kolejną - najnowszą kolekcję "Neon goes Pastel" (ale mają tempo) :)
Tak więc pokazuję Wam lakier z przedostatniej kolekcji "I love Bossa". A mowa oczywiście o tutułowym Color Alike - 643 Felicidade!



Może już to pisałam wcześniej, ale w momencie kiedy nie mam wizji jakiego lakieru użyć i nie mam pomysłu na zdobienie to b. często ląduje wtedy u mnie na paznokciach czerwień. Po prostu czerwień - bez żadnych zdobień. Klasycznie, elegancko, sexy :)



I tak też było tym razem -  miałam chwilową utratę weny, więc stwierdziłam, że czerwony kolor będzie idealny. Dodatkowo stwierdziłam, że lakier jest świeżynką, więc może będziecie zainteresowane moimi swatchami i opinią ;)



Aż mi głupio bo po raz kolejny opisując lakier Colour Alike będą same plusy. Serio - starałam się znaleźć jakieś wady, ale mi się nie udało ;)

Zacznę od krycia - standardowo 2 warstwy.  Bardzo przyjemnie się maluje - lakier nie smuży, nie bąbluje i nie zalewa skórek.

Czas schnięcia bardzo przyzwoity a dodatkowo umilony przez miły dla nosa aromat (z tego co wiem, to chyba wszystkie lakiery CA pachną). Nie wiem czym konkretnie pachnie, ale na pewno nie typowym lakierem ;)



Co do trwałości, to powiem tyle -  zdjęcia, które tu widzicie pokazują lakier piątego (!) dnia noszenia! I to sam lakier bez żadnego topu. Baaaardzo czepliwe osoby mogą zauważyć co najwyżej delikatnie startą końcówkę na jednym paznokciu. Ale to tylko na przybliżeniach. Normalnie lakier był przez cały tydzień jak nowy (tak, tak - nosiłam go aż 7 dni, dacie wiarę?). 



Co fajne, lakier nie pokryty topem nie zostawiał mi na kartkach, dokumentach itp czerwonych kreseczek jak to bywa w przypadku 99% czerwonych lakierów. 



Zmywanie przebiegło bez problemu. Zmywał się jak zwykły krem i nie zabarwił płytki.

Kolor to czerwona baza a w niej pływają duże holograficzne drobiny (tzw. ultra holo). Wydaje mi się, że jest też troszkę jakichś różowych dodatków, bo całościowo kolor jest bardziej czerwono-różowy niż czerwono-pomarańczowy (mam nadzieję, ze wiecie co mam na myśli) :)



A jeszcze napiszę, że przez obecność tych dużych drobin i fakt, że baza jest żelkowata lakier nabiera takiej fajnej głębi i nawet w cieniu nie wygląda płasko. Oczywiście w słońcu do głosu dochodzą holo cząsteczki i lakier pobłyskuje tęczą.




I jak wam się podoba taki czerwony holoś ? Ciekawa jestem jaki kolor ląduje u Was na paznokciach kiedy nie macie weny na bardziej wymyślne zdobienia :)




Do usłyszenia!

Nail Crazinesss

24 komentarze:

  1. What a beautiful shade of red ^_^

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Yhm, na żywo chyba jeszcze ładniejszy :)

      Usuń
  3. Ładny, chociaż moim zdaniem mógłby się obyć bez tego niebieskiego shimmeru/blasku. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wtedy byłaby taka zwykła czerwień. Mnie się podoba taki jaki jest :)

      Usuń
  4. It's a very beautiful shade, lovely! :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super! U mnie też często czerwień ląduje na paznokciach - klasyka jest najlepsza ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo, że maluję chyba każdym możliwym kolorem, to na prawdę często wracam do czerwieni. Uwielbiam :)

      Usuń
  6. Jakoś nie ciągnie mnie zazwyczaj do typowych czerwieni, ale ten Colorek jest piękny!

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny kolor, chociaż według mnie można znaleźć kilka podobnych w ich poprzednich kolekcjach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W planach mam zamiar zrobić post z porównaniem kolorów CA. Mam nadzieję, że będę mieć na to czas 😊

      Usuń